Blog > Komentarze do wpisu
B±belek

Noc minęła wzorcowo: 2.30 - pierwsze karmienie, 5.40 - drugie karmienie, a potem już tylko gorzej... Od szóstej jęki i stęki, więc przebierany, lulany, karmiony, ale ostatecznie definitywnie wygonił nas z łóżek o 7.30 (tatę) i 8 (mamę), stękaj±c od szóstej nad ranem.

A matka ratuje się w tym wszystkim pi±t± herbat± z malinami, które to zaprawiała latem i wydawało jej się, że wyszły za słodkie - na szczę¶cie, wydawało jej się:)

Tymczasem nowe przezwisko Krzysia - B±belek - wzięło się z nadmiernej ostatnimi czasy produkcji ¶liny (niezorientowani pytaj± się, czy już z±bkuje:). Ale - jak powiedziała wczoraj pani doktor - pojawiaj±ce się b±belki ¶liny s± oznak± rozwoju intelektualnego, lepszego skupiania wzroku i przetwarzania informacji oraz bodĽców, które dochodz± do mózgu. Zatem, Krzysiu, ¶liń się ile wlezie!:)

Aha, pani doktor także zważyła wczoraj B±belka i w zwi±zku z tym, że przekroczyli¶my 5 kilo (dokładnie 5100 gram!), B±belek awansował na B±bla:)

tyle kilo już ważę:)

tyle kilo, ile paluszków;)

PS. Wczoraj był pierwszy deszcz, a dzi¶ na wieczornym spacerze złapał nas pierwszy ¶nieg. Na tyle silny, że założyli¶my na wózek folię, więc tego ¶niegu to Krzy¶ na pewno nie poczuł:)

¶roda, 24 lutego 2010, malypopek

Polecane wpisy

  • Stało się!

    To się naprawdę stało - wła¶nie wyprawiłam dzieci na trzydniowe wakacje z dziadkami! Ja wiem, że dla niektórych to żaden wyczyn, ale dla mnie to co¶ nieosi±galn

  • Dzięki Ci Boże za dziadków!

    Dzięki nim dzieci nasze miały dzisiaj i opiekę, i przeżycia :) Wczoraj wieczorem zostali na noc u moich rodziców i rano Krzy¶ wybrał się z dziadkiem do jego war

  • To dzi¶

    Nie zdołam opisać już tego, co minęło. Choć jeszcze miesi±c temu się łudziłam, że dam radę :) Skupiam się zatem na dniu dzisiejszym. Bo dzi¶, wła¶nie dzi¶, szła