Blog > Komentarze do wpisu
Chłopak na opak

Krzyś ma w zwyczaju spać godzinkę do południa, potem na spacerze i czasem godzinkę po. Między 17 a 19 (około której zazwyczaj jest kąpany) nie śpi prawie nigdy i zazwyczaj jest wtedy najbardziej marudny. Znając zatem jego zwyczaje, poprosiłam dziś swoją Mamę, by spędziła z nami popołudnie (Grzegorz pracował, a i ja miałam do wykonania kilka zadań). Mama ochoczo przyszła, gotowa, by zająć się Maluchem i co zrobił Krzyś? Przespał caaaaaaałe popołudnie... Budził się równo co dwie godziny na karmienie i dopiero około 18 zaczął być marudny.

Myślę jednak, że Babcia nie miała nic przeciwko wspólnemu spaniu z małym, ciepłym ciałkiem na kanapie;)

poniedziałek, 22 lutego 2010, malypopek

Polecane wpisy

  • Stało się!

    To się naprawdę stało - właśnie wyprawiłam dzieci na trzydniowe wakacje z dziadkami! Ja wiem, że dla niektórych to żaden wyczyn, ale dla mnie to coś nieosiągaln

  • Dzięki Ci Boże za dziadków!

    Dzięki nim dzieci nasze miały dzisiaj i opiekę, i przeżycia :) Wczoraj wieczorem zostali na noc u moich rodziców i rano Krzyś wybrał się z dziadkiem do jego war

  • To dziś

    Nie zdołam opisać już tego, co minęło. Choć jeszcze miesiąc temu się łudziłam, że dam radę :) Skupiam się zatem na dniu dzisiejszym. Bo dziś, właśnie dziś, szła

Komentarze
2010/02/26 20:55:37
Czy marudny w przekładzie na nieocenzurowany język brzmi "ryczy non stop?" :) Bo w przypadku Zosi czasem tak bywało właśnie w tych porach, masakra.
-
2010/02/26 22:02:16
Ha, dokładnie ;) Choć czasem udaje się go trochę uspokoić, ale zdecydowanie jest to pora największego marudzenia.