Blog > Komentarze do wpisu
Stało się!

To się naprawdę stało - właśnie wyprawiłam dzieci na trzydniowe wakacje z dziadkami! Ja wiem, że dla niektórych to żaden wyczyn, ale dla mnie to coś nieosiągalnego od pięciu lat - jesteśmy sami przez kilka dni!

Co prawda chodzimy do pracy, mamy zaplanowane malowanie, sprzątanie, remontowanie itede, itepe, ale teraz napajam się... I aż głowa mnie boli od mnogości wyboru, co mogę robić :)

PS. Ale jeszcze muszę opisać weekendową wyprawę chłopaków na obóz harcerski! Krzyś wrócił zadowolony, szczęśliwy, w rogatywce taty, krótkich spodenkach i trampkach, więc gdzieś tam głęboko poczułam to ukłucie serca, że on już taki duży! Nocowali w namiocie, łowili ryby, pływali rowerem wodnym, zbierali jagody, Krzyś zasnął przy ognisku, dostał jabłko od pana kucharza i szczerzył się jeszcze dwie godziny po przyjeździe!

poniedziałek, 13 lipca 2015, malypopek

Polecane wpisy

  • To dziś

    Nie zdołam opisać już tego, co minęło. Choć jeszcze miesiąc temu się łudziłam, że dam radę :) Skupiam się zatem na dniu dzisiejszym. Bo dziś, właśnie dziś, szła

  • Dziwne smaki

    Krzyś zrobił dziś sobie samodzielnie kanapkę - kromkę chleba z masłem, rzeżuchą i plasterkami surowej marchewki :) Zestaw niecodzienny, ale bardziej nas zdziwił

  • Ciągłość pokoleń

    Od jakiegoś czasu Weronika śpi, podkładając sobie rękę pod głowę. Ja też lubiłam tak zasypiać. I pamiętam uśmiech mojej mamy, jak mi mówiła, że ona też tak zasy