Blog > Komentarze do wpisu
To dziś

Nie zdołam opisać już tego, co minęło. Choć jeszcze miesiąc temu się łudziłam, że dam radę :)

Skupiam się zatem na dniu dzisiejszym. Bo dziś, właśnie dziś, szłam sobie ze słońcem na twarzy, muzyką w uszach i wiatrem we włosach, po godzinie UWAGA 20.00 i UWAGA sama! Szczęśliwe dzieci oddałam pod opiekę dziadkom (za zgodą i ku radości wszystkich zainteresowanych!), mąż w pracy, a ja sobie szłam. I Turnau mi śpiewał do ucha "Jesteś kwiatem który do życia się budzi..."

To trzecia noc Werki u moich rodziców. Pierwszej nocy płakała, głośno i wytrwale. Drugą przespała calutką, ciesząc się o poranku. Zatem dziś to już rutyna i mogę się cieszyć już teraz, a nie dopiero o poranku, gdy usłyszę od mamy "było dobrze, spała całą noc".

Zatem słucham sobie jeszcze trójki (bardzo głośno, bo nikogo nie obudzę!), piję miętę i zaraz zmykam do ogrodu na hamak. Lipcowa, ciepła noc kusi i woła :)  

 

piątek, 03 lipca 2015, malypopek

Polecane wpisy

  • Stało się!

    To się naprawdę stało - właśnie wyprawiłam dzieci na trzydniowe wakacje z dziadkami! Ja wiem, że dla niektórych to żaden wyczyn, ale dla mnie to coś nieosiągaln

  • Ciągłość pokoleń

    Od jakiegoś czasu Weronika śpi, podkładając sobie rękę pod głowę. Ja też lubiłam tak zasypiać. I pamiętam uśmiech mojej mamy, jak mi mówiła, że ona też tak zasy

  • Tata potrafi

    Krzyś zmaga się z jakąś trudnością, chyba chodziło o wiszenie na drążku:) W pewnym momencie mówi: "Tato, ja nie umiem. Potraf mi!" Mamy wrażenie, że była to jeg